W roku 2007 świat mody przeżył dwie tragedie. W sierpniu na zawał serca, spowodowany wyczerpaniem organizmu zmarła Luisel Ramos. W trakcie pokazu, wracając z wybiegu do garderoby, nagle upadła. Gdy przyjechał ambulans, już nie żyła. Na kilka tygodni przed śmiercią osiągnęła pożądany w świecie mody rozmiar zero. Przy wzroście 176 cm ważyła 50 kg. Dwa miesiące później również w pracy zemdlała Ana Carolina Reston. Podczas sesji zdjęciowej dla Armaniego nikogo nie raziło, że mając 174 cm wzrostu, dziewczyna waży 40 kg. Agencja wysłała ją do domu. Kilka dni później Reston zmarła.
Podczas gdy media oskarżały projektantów o stawianie modelkom zabójczych wymagań, świat mody nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności. "Moda bywa sztuką z najwyższej półki. Czasem trzeba się dla niej poświęcić" - tłumaczył niemiecki projektant Karl Lagerfeld. "Na chudej dziewczynie ciuchy wyglądają najlepiej. Ten biznes polega na sprzedawaniu marzeń, a młodym dziewczynom obiecuje bilet do raju" - dodaje znany polski stylista.
Joanna Krochmalska, dziś właścicielka agencji modelek, która w Paryżu wytrzymała tylko sezon, pamięta dziewczynę ze Śląska, która przez 47 dni piła tylko wodę. "Ona zawsze chciała być taką supergirl z reklamowego plakatu. Gdy w końcu z zapaleniem wątroby trafiła do szpitala, nie zrobiło to na niej specjalnego wrażenia" - mówi.
Dziewczyny często mają problem ze stawianiem sobie granic. Nie mogą też liczyć na agentów, którym zależy przecież na spełnianiu oczekiwań
klientów. "Modelkom, które pracują i mieszkają z dala od domów, brakuje ludzi, którzy pomogą powiedzieć stop. Nie ma też czasu na prawdziwą miłość, zazwyczaj więc dziewczyny są zdane na siebie. Sama wielokrotnie odwiedzałam w szpitalach koleżanki, które trafiały na odziały intensywnej terapii z powodu wygłodzenia. Nie zastanawiałyśmy się wtedy nad konsekwencjami tego, co robimy. Wiadomo, waga była najważniejsza" - wspomina Bogna Sworowska, jedna z najbardziej utytułowanych polskich modelek."Często, gdy chłopak mówi, że dziewczyna jest za chuda, a redaktor Vogue'a twierdzi coś przeciwnego, słucha się tego drugiego. W końcu kariera modelki trwa bardzo krótko, dla chłopaka zdąży się jeszcze przytyć" - dodaje modelka Karolina Malinowska, prywatnie żona prezentera TVN Oliwiera Janiaka. Nierzadko jednak to właśnie bliscy są impulsem do drastycznych diet. "Ambitni rodzice potrafią być okrutni. Często na castingach widzi się matki, które zamiast chronić córki, występują w roli rzeczników firm odzieżowych" - mówi jeden ze stylistów. W polskim światku mody do dziś krążą opowieści o znanej osobie, która od piątego roku życia głodzi swoją córkę. Dziś, gdy dziewczynka jest już kobietą i osiągnęła sukces, matka nie odstępuje jej na krok.
Tak właśnie wygląda świat mody i prawa, które nim rządzą. Moim zdaniem świat mody, zwłaszcza projektanci, fotografowie i dyrektorzy agencji modelek powinni zmienić ten kanon "piękna", zwłaszcza, gdy widzimy wiele dramatycznych przypadków chorych na anoreksję modelek. Także media powinny promować zdrową i szczupłą, a nie przeraźliwie wychudzoną sylwetkę. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy świat mody i media podejmują kroki wobec zmniejszenia anoreksji wśród modelek?
Proszę cię, kreuje idotyzm! A najlepsze jest to, że nie ma kogo winić. Zień by się ucieszył, gdyby takie mu na wybieg wpadły...
OdpowiedzUsuńNajgorsze według mnie jest to, że w ostatnim czasie sporo się mówi o anoreksji, o jej tragicznych skutkach a mimo wszystko znani, wpływowi ludzie ze świata mody w pewnym sensie usprawiedliwiają ją. A Zień na pewno by się ucieszył. Czytałam ostatnio z nim wywiad w którym mówił, że na chudszych modelkach ubrania wyglądają lepiej...
OdpowiedzUsuń